Wonderful world

You can always ask me ;)Następna stronaArchiwum

wróćmy do wakacji.
nie wiadomo od czego zacząć,tak wiele myśli chodzi po mojej głowie,że nie potrafię czegokolwiek napisać,wybrać jeden temat,który byłby dziś właściwy bo szczerze mówiąc dziś tego wszystkiego jest na prawdę nieskończenie wiele,może po prostu dam sobie spokój…
Wakacje się skończyły…wszystko jest takie nowe,trudne do ogarnięcia,jednak 9 lat w jednej szkole z tymi samymi ludźmi przywiązuje bardzo mocno.Fakt,że teraz klasa też jest okej ale to nie jest to samo,trudno mi się jakos z nimi dogadac,wstydzę sie cokolwiek powiedziec,zeby nie wyjśc na debila.Stałam się jakaś cichsza,nie bawią mnie ich żarty,może po postu ich nie rozumiem? Przez 9 lat smialiśmy się ze wszystkiego i z niczego a teraz jest inaczej,nie umiem przyzwyczaic się do tych wszystkich nowości i jest mi ciężko.
Mimo,że zazdroszczę tym wszystkim parom ich miłości,ja nie poradziłabym sobie w związku-widzę to,a w zasadzie może bardziej sie obawiam? Trudno stwierdzić, a w szczególności trudno to wytłumaczyć.Jestem zbyt mało doświadczona w tych sprawach a właściwie to wcale.Jestem mocno wstydliwą osobą i może na co dzień nie widać tego tak bardzo ale tak jest,nie lubię tego,ilekroć staram się być odważna nie wychodzi mi,bo strach i wstyd przezwycięża wszystko,może właśnie dlatego jest jak jest? Bo boję się różnych sytuacji,że zrobię coś źle,zrobię z siebie błazna,to na prawdę uciążliwe,aczkolwiek nie potrafię tego zmienić,w tym momencie teza “jeśli tylko chcesz,zrobisz wszystko” zostaje obalona.Może poznam w końcu osobę,która mnie zrozumie a ja nie będę wstydziła się przy niej niczego? Nie mam pojęcia jak potoczy się moje życie,być może już zawsze będzie tak jak jest, a być może wszystko się zmieni.Z racji tego,że jestem pesymistką wobec swojego życia stawiam na to pierwsze.Im jestem starsza tym gorzej jeśli chodzi o związki,nie potrafię nic, a przecież wiadomo jak jest- takich dziewczyn się nie chce,na takie sie nawet nie patrzy,z takich się tylko śmieje,nabija,bo to przecież niedorzeczne by w tym wieku nie potrafić takich rzeczy,a jestem coraz starsza i coraz bardziej będzie sie to nasilało.Cóż jedyne co mi zostało to po prostu przyzwyczajenie sie do tego- do XXI wieku,gdzie każdy znajdzie coś z czego może Cię pognębić,najważniejsze jest to,żeby być twardym i nie pokazywać tego wszystkiego,ale ja taka nie jestem,takie docinki zostają w mojej głowie na zawsze co sprawia,że staje się coraz słabsza,nie pokazuje tego ale w środku tak jest,bardzo wiele rzeczy biorę do siebie a one prowadzą mnie z takimi przekonaniami a nie innymi,co najlepsze nikt tego ie potrafi już odwrócić,jeśli słowo się rzeknie i w pewnym stopniu mnie zrani,juz zawsze we mnie pozostanie.
“Nie pozostanie nikt, kto by pamiętał Arystotelesa lub Kleopatrę, a co dopiero ciebie. Wszystko, co zrobiliśmy, zbudowaliśmy, napisaliśmy, wymyśliliśmy albo odkryliśmy, pójdzie w zapomnienie, a to zupełnie straci sens.Nie myśl o tym, że zapomnienie jest nieuniknione. Wierz mi, że wszyscy tak robią.” 
[*]
Słyszałam w głowie jak się śmieje,jaki ma głos,jak  skacze biega bez opamiętania,jak  chodzi i śpiewa nasze piosenki za małolata.Ale  po chwili zdałam sobie sobie sprawę,że już Jej nie ma,że patrzę na ogromne zdjęcie,które  wyryte jest na grobowej płycie.Uśmiechnięta jak zawsze z tą iskrą w oczach,która mówiła “podbijemy świat,idziemy w balet”.Nie wiem czy tego chciała,czy może to był wypadek.Mogłam się spodziewać wszystkich ale nie Jej,nie tej dziewczyny która dodawała ludziom wiary w to co robią,jak żyją.Napędzała ten świat swoją osobowością.Chciałabym wiedzieć,czy na górze jest Jej lepiej ,czy może wolałaby wrócić,ale się nie dowiem…tak samo jak tego co było powodem tego zdarzenia,czy w ogóle to był powód a nieszczęśliwy wypadek.Minęło już prawie dziewięć miesięcy odkąd nie funkcjonuje już  na tej planecie,czas leci na prawdę szybko,wszystko się zmienia Ona też mogła podążać razem ze wszystkimi za czasem ,być wśród żywych,widocznie Jej pisane było inaczej,na pewno na zawsze zostanie w moim sercu  jak i wszystkich innych,którzy ją znali.”Gdzieś na szczycie góry wszyscy razem spotkamy się”
Pieprzony strach.Mogłam tego nie spierdolić,kurwa gdybym mogła cofnąć  czas tylko do tego momentu a potem wrócić do normalności tylko wiedzieć czy to by coś zmieniło nic więcej,może do tej pory byłoby zajebiście?  Nie wiem i kurwa nigdy się nie dowiem.Nigdy sobie tego nie wybacze NIGDY N I G D Y …..
Nienawidzę takiej pogody,kiedy otwieram oczy i za oknem nie ma słońca a pada deszcz,nie chce mi się wstawać z łóżka,wtedy nie mam ochoty na nic kompletnie-wtedy tak na prawdę wychodzi wszystko co ukrywam pod “słoneczną pogodą” cieszenie się na siłę.Właściwie to leżę,słucham muzyki-zazwyczaj rapu bo daje do myślenia-kminie,zastanawiam się,tęsknię…Cofać w czasie się nie chcę,bo rok zmienił wszystko o 180 stopni ale wszystko na ogromny plus,jestem lepszą osobą.Chciałabym odbudować te kontakty,tylko nie mam już pojęcia jak,Ty też tego musisz chcieć ale widocznie tak nie jest,masz wyjebane,nie odpisujesz,nie napiszesz,widcznie jestem i byłam dla Ciebie nikim ważnym tylko paradoks tego wszystkiego polega na tym,że Ty jesteś moim całym światem.

"W poszukiwaniu szczęścia przemierzamy cały świat
przemierzamy wszechświat…”
Weekend na propsie ;> Zdziwiona jestem pozytywnie,że tak się działo ;o Samo ocena  mi sie nie poprawiła i nie poprawi ale miłoo nawet :) Ale kto wbija za free na melanż w barze? No Bielak noo xd Dobrze byłoo,oby takich weekendów więcej,a wakacje niech się  nie kończą.Nie ma to jak wrócić z białego o 3 nad ranem pójśc spac o 4,30 a juz o 8 znów zbierać sie  tam z powrotem <3 Mogłabym tam mieszkać,taki w chuj chillout to mam tylko tam,najlepiej się bawię,nie nudzę,Polskie VEGAS,prawilnie ! OGÓŁEM TO BALETY WSZĘDZIE ! 
"Jedni potrafią to zdobyć, inni biegnąciągle przed siebie nocą ciemną,a ja tam wciąż widzę gwiazdy gdzie inni widzą puste niebo.Widzę twoją twarz, gdzie nie powinno być niczego.Mam coś w sobie choć nie zawsze jest to coś dobrego.”